Agnieszka Sztejerwald

Wydział Grafiki

Nienawidząc obrazu

dyplom oraz aneks

Miłość daje początek Bogom i Diabłom
(Casanova, reż. Federico Fellini)

Nienawiść to ogromna siła, powoduje uzależnienie prowadzące do zatracenia, stracenia i zniszczenia obrazu. Relacje z wizerunkiem, kreacją innej rzeczywistości dźwigającej ciężar symboliczny i znaczeniowy, z pozoru nacechowane negatywnie nie do końca takie są i być nie muszą. Powszechnie mówi się, że od nienawiści do miłości jest blisko, granice są bardzo cienkie, jeśli w ogóle są wyczuwalne. Te dwie skrajne emocje wymuszają mocniejsze życie. Pozwalają na odbicie się od stanu codziennego, rutynowego funkcjonowania. Są wyjściem ze strefy komfortu i bezpieczeństwa. W końcu to silne afekty. Pozwalają na przekraczanie granic w nas samych, na przekroczenie stanu świadomego podejmowania działań.

Ur. 1994. Studia: Wydział Grafiki ASP w Warszawie (2015–2020). Stypendium Rektora asp (2019/20). Wystawy zbiorowe, m.in. Rozbitkowie sensu, Salon Akademii, Warszawa (2019) i Uniwersum, Prom Kultury Saska Kępa, Warszaw (2020). Wystawa indywidualna: H.A.! (z Heleną Stiasny), okś, Warszawa (2020). Współpracuje z Eksperymentalnym Laboratorium Naukowo-Badawczym na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie (od 2017). Współorganizowała warsztaty w ramach Nocy Muzeów, MNiSW (2018) oraz w ramach programu Niepodległa, asp w Warszawie (2019). Pracowała przy udźwiękowieniu animacji dla MHP i Muzeum Gombrowicza.

Nienawidząc obrazu

promotor: prof. Lech Majewski (dyplom)

Nienawidząc
Określając siebie jako artystę, stajemy często przed dylematem akceptacji czy negacji. Akceptacja jest niebezpieczna, jest nietwórcza, negacja daje szansę na podążanie za tajemnicą tego, co dzisiejsze, jutrzejsze, ale także tego, co wczorajsze. Wszystko jest ważne, artysta nie jest przestrzenią nieznaną. Jest jej wypełnieniem.

Zatem konfrontacja. Z kreacją, ekshibicjonizmem, materią twórczą, postawą egzystencjalną, wizerunkiem, tajemnicą, klaustrofobią, estetyką, absurdem, nienawiścią, miłością, pięknem, brzydotą, dobrem, złem, byciem albo niebyciem, pozornością, tęsknotą, marzeniem, bezpieczeństwem, zatraceniem, niszczeniem, komfortem, emocjami, uzależnieniem, ułudą, granicą, energią, pamięcią, zapomnieniem, wszelką czynnością.

No tak, warto wgłębić się w te konfrontacje zawarte w pracach dyplomowych Agnieszki Sztejerwald, bo pośrednio te pytania zadaje nie tylko sobie.

A wartość wszystkich dzieł jest niezaprzeczalna i daje nam znakomity przykład kompleksowego kształcenia na Wydziale Grafiki, gdzie każdy element służy kreacji.

Nienawidząc obrazu

promotor: prof. Henryk Gostyński (aneks)

Nienawidząc obrazu to tytuł pracy dyplomowej Agnieszki Sztejerwald. Nie można tej pracy podzielić na części: dyplom i aneks. To dzieło jest absolutnie jednorodne. Posiada własną bardzo specyficzną narrację. W skład dzieła wchodzi malarstwo, zdjęcia (które są traktowane jako malarstwo), jest też zapis ruchomy obrazu.

Uważam, że dokonania artystyczne Pani Agnieszki Sztejerwald zasługują na szczególną uwagę. Są nowatorskie, poruszają problemy natury egzystencjalnej takie jak życie, śmierć, miłość, przemijanie etc.; odsłaniają bardzo osobisty, przejmujący i dramatyczny obraz codziennych zmagań młodej artystki z rzeczywistością. Pani Agnieszka Sztejerwald pokazuje świat sukcesów, ale też świat wątpliwości, niepewności, załamań i porażek. Jest w jej pracach malarskich bardzo specyficzna osobność, dotkliwość, ogromna wrażliwość, a przede wszystkim dojrzałość i ta artystyczna, i ta wewnętrzna – psychiczna.